Premier League

Czy Manuel Pellegrini przywróci świetność West Hamu

Mateusz Użarowski @Uzio02

Fot: John Seb Barber, CC BY 2.0

Tagi

W ostatnich dwóch sezonach Premier League, West Ham zajmował miejsca poza czołową dziesiątką, ustępując takim drużynom jak: Burnley, Leicester City, Crystal Palace czy Bournemouth. Mimo sporych transferów „Młotom” nie udało się powalczyć nawet o awans do Ligi Europy. Powodem tego byli kolejni trenerzy preferujący defensywny styl gry. Ich przeciwieństwem jest Manuel Pellegrini, który postawił na ofensywę, sprowadzając wielu utalentowanych graczy.

Do klubu dołączyło kilku bardzo dobrych piłkarzy: Jack Wilshere z Arsenalu, Andriy Yarmolenko z Borussii Dortmund czy Issa Diop z Tuluzy. W West Hamie zobaczymy również Felipe Andersona, którego Londyńska ekipa wykupiła z Lazio za 38 milionów euro, co jest rekordem transferowym „Młotów”. W bramce natomiast ujrzymy naszego rodaka – Łukasza Fabiańskiego, który powinien zapewnić spokój między słupkami.

Wydaje się, że te transfery wyraźnie wzmocnią skład West Hamu. Ale czy nie przypomina nam się tutaj inny angielski klub – Everton, którego zarząd przed rokiem zatrudnił wielu wspaniałych piłkarzy takich jak: Gylfi Sigurdsson, Michael Keane, Jordan Pickford czy samego Wayne’a Rooney’a. „The Toffies” skończyli wtedy sezon na 8. miejscu, czyli gorzej niż rok wcześniej.

Przyjrzeliśmy się transferom do klubu, teraz czas o odejścia. West Ham pożegnał się z Jamesem Collinsem, Patricem Evrą i Reecem Burke. Na London Stadium nie wystąpi również Joao Mario, który wraca z wypożyczenia do Interu i Joe Hart, wracający do Manchesteru City.

Teraz Manuel Pellegrini, mający już spore doświadczenie w Premier League (3 lata prowadził Manchester City, z którym raz sięgnął po mistrzostwo Anglii i dwa razy po puchar ligi angielskiej) postara się awansować do Ligi Europy. O więcej będzie mu bardzo ciężko walczyć, ponieważ zespoły z TOP 6 są poza zasięgiem jego drużyny. Warto pomyśleć jaką taktykę obierze Chilijczyk. West Ham grał w zeszłym sezonie formacją 3-4-2-1 z szybkimi wahadłowymi. Pellegrini w swoich poprzednich klubach stawiał na czterech obrońców, więc możemy spodziewać się, że zajdą spore zmiany w składzie. W bramce ujrzymy z pewnością Łukasza Fabiańskiego. Parę stoperów będą tworzyć prawdopodobnie Issa Diop i Angello Ogbonna. Na prawej stronie obrony ujrzymy Pablo Zabaletę, a na lewej Arthura Masuaku lub Aarona Cresswella. W środku pomocy prawdopodobnie zagrają Jack Wilshere i Cheikhou Kouyate. Ofensywnym pomocnikiem będzie Manuel Lanzini lub Marko Arnautović. Na skrzydłach zagrają Felipe Anderson i Andriy Yarmolenko. „Dziewiątką” będzie wracający po kontuzji Javier Hernandez.

Wszystko wskazuje na to, że West Ham w końcu odzyska swój dawny blask i będzie walczył o wyższe cele niż utrzymanie w Premier League. Bardzo mnie to cieszy, gdyż klub ze wspaniałym stadionem, świetnymi kibicami i ogromnym potencjałem nie zasługuje na pobyt w dolnej części tabeli. O potencjalnym postępie poczynionym przez Manuela Pellegriniego, będziemy mogli przekonać się już 12. sierpnia podczas pierwszego meczu sezonu z Liverpoolem.


Mateusz Użarowski

@Uzio02

16-letni maniak Premier League. Fan Lechii Gdańsk i Borussii Dortmund.

Komentarze