Piłka nożna

Polscy piłkarze na chińskiej ziemi

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: sportowefakty.wp.pl, sportowefakty.wp.pl

Tagi

Chiny Polska Mierzejewski Mączyński Bogdan Zając Marek Zając Pawlak Jóźwiak Olisadebe Zachara Czereszewski Chinese Super League

Niespełna miesiąc temu do drużyny Changchun Yatai dołączył Adrian Mierzejewski. Najlepszy piłkarz zeszłego sezonu A-League jest kolejnym Polakiem, który zagra w Państwie Środka. Ma też możliwości ku temu, by się stać najlepszym polskim piłkarzem, występującym w Chinese Super League.

Tak się składa, że prawie wszyscy polscy zawodnicy, grający w lidze chińskiej byli reprezentantami Polski. Choć trudno się tu doszukać wybitnych kadrowiczów, są to piłkarze, którzy odcisnęli piętno na polskim futbolu. Choć nazwy klubów się zmieniały i dzisiejsi kibice mogą nie rozpoznać zespołów, w których grali nasi rodacy, a dziś występują w nich znani ze swoich zespołów, podawane będą obecne nazwy chińskich zespołów.

1. Sylwester Czereszewski- Jiangsu Suning (2001), mecze i gole w Chinach-?, mecze i gole w reprezentacji- 27/4.

Jeden z pierwszych polskich piłkarzy, który wyjechał do Państwa Środka. Gdy podpisał kontrakt z Jiangsu miał niespełna 30 lat. Zawodnik Legii był etatowym reprezentantem Polski i gwiazdą Legii Warszawa. Nie pograł zbyt wiele w Chinach i wrócił do ojczyzny. Warto dodać, że Jiangsu Suning był jedynym zagranicznym klubem Króla Strzelców Ekstraklasy z sezonu 1997/98.

2. Rafał Pawlak- Guangzhou R&F (2001)- mecze i gole w Chinach-?

Jedyny piłkarz w zestawieniu bez ani jednego meczu w reprezentacji Polski. Kojarzony z grą w ŁKS-ie i Widzewie. Ma na koncie 355 meczów w Ekstraklasie, w których zdobył 35 bramek. Ma na koncie Mistrzostwo Polski z ŁKS-em z 1998 roku. Do Państwa Środka przeniósł się po dwóch bardzo dobrych sezonach w Widzewie. Miał już 31 lat, więc o podboju Europy mógł jedynie pomarzyć. Po pół roku odszedł do średniaka z greckiej Super League, Ionikosu Nikea. Tu również zabawił 6 miesięcy, po czym wrócił do Polski. Pograł rok w Pogoni Szczecin. Karierę zakończył w Widzewie w 2006 roku.

3. Marek Jóźwiak- Guangzhou R&F (2001-2002)- mecze i gole w Chinach- 4/0, mecze i gole w reprezentacji- 14/0

Do Państwa Środka trafił dwa miesiące później niż Pawlak. Co ciekawe, po przyjściu Pawlaka i Jóźwiaka, posadę trenera Guangzhou R&F (wtedy SY Ginde) stracił Henryk Kasperczak. "Beret" wyjechał do Chin dorobić sobie do emerytury. Po pięcioletniej grze w Guingamp zdecydował się na egzotyczną emeryturę w Azji. Chinese Super League znudziła mu się po pół roku. Wrócił do Legii, gdzie w 2005 roku zakończył karierę.

4. Marek Zając- Shenzen FC (2005-2009), Liaonig FC (styczeń-lipiec 2009)- mecze i gole w Chinach- 111/7, mecze i gole w reprezentacji- 2/0

Krakowianin, znany z występów w Wiśle Kraków, niespokrewniony z Bogdanem Zającem, który też grał w Chinach jest jednym z najwybitniejszych polskich piłkarzy, którzy grali w Państwie Środka. Przez cztery lata grał w średniaku Chinese Super League, Shenzen FC. Podobnie jak Pawlak, Czereszewski i Jóźwiak do Azji trafił jako piłkarz doświadczony, ukształtowany. Po odejściu z Wisły w 2002 roku przez pół roku grał w Denizlisporze. Wrócił do Polski w 2002 roku, zasilając szeregi Zagłębia Lubin. Po niespełna roku po raz drugi wyjechał do Turcji. Przez półtora roku reprezentował barwy Akcaabatu Sebatspor. Gdy zostawał graczem Shenzen, drużyna była Mistrzem Chin. Przez kolejne lata nie powtórzyła jednak tego sukcesu. Zając zakończył karierę w Chinach, gdzie zapuścił korzenie. Przez 9 miesięcy był trenerem zespołu z Hong Kongu, R&F, z którym zajął 7.miejsce w hongkońskiej Ekstraklasie. Prowadzi również szkółkę piłkarską w Shenzen.

5. Bogdan Zając- Shenzen FC (2006-2007)- mecze i gole w Chinach- 32/3, mecze i gole w reprezentacji- 1/0

Do Chin przeszedł za namową Marka Zająca. W tym samym czasie odeszli z Wisły, w tym samym czasie trafili do Zagłębia Lubin, gdzie wraz z Adamem Nawałką mieli stworzyć zespół na miarę europejskich pucharów. Gdy ta sztuka się nie udała, Zając zaczął tułaczkę po Europie. Jeszcze przez pół roku grał w Widzewie Łódź, skąd odszedł do FC Kaerntern. Po dwuletniej przygodzie na Cyprze w Nea Salamis przeniósł się do Państwa Środka. Nie zabawił jednak w Chinach tak długo jak Marek. Odszedł po półtora roku. Karierę zakończył w 2009 roku w Skawince Skawina. Doświadczenie z Chin przydało się w pracy z reprezentacją. To z nim Adam Nawałka konsultował powołania dla Krzysztofa Mączyńskiego, grającego w Chinese Super League.

6. Emmanuel Olisadebe- Henan Jianye (2008-2010)- mecze i gole w Chinach- 63/24, mecze i gole w reprezentacji- 25/11

Najskuteczniejszy Polak, jaki do tej pory grał przy Wielkim Murze. Nigeryjczyk z polskim paszportem występował w Chinese Super League przez trzy sezony. Gdy ta liga jeszcze nie była tak popularna, był jednym z najbardziej rozpoznawalnych zagranicznych piłkarzy w chińskiej ekstraklasie. Jego dorobek, 24 gole w 63 meczach, też jest niezły, biorąc pod uwagę, że wcześniej nie błyszczał. Jak się okazało, Henan Jianye był ostatnim klubem, w którym Oli pokazał się z dobrej strony. Wrócił do Grecji, gdzie zakończył karierę w 2012 roku. Miał szansę wrócić do przybranej ojczyzny, ale nie podpisał kontraktu z Lechią Gdańsk, po czym definitywnie zawiesił buty na kołku.

7. Krzysztof Mączyński- Bejing Rehne (2014-2015)- mecze i gole w Chinach- 38/4, mecze i gole w reprezentacji- 31/2

Jedyny czynny reprezentant Polski w tym zestawieniu. Jego transfer do zdobywcy Pucharu Chin był sporym zakończeniem. Kadrowicz, wybierający egzotyczny kierunek musi się liczyć z tym, że może stracić miejsce w reprezentacji. Faktycznie, Mączyński tuż po transferze do Azji przestał być powoływany przez Adama Nawałkę, jednak wrócił do drużyny narodowej na eliminacje EURO 2016. Pomimo gry w Chinach był etatowym reprezentantem Polski i jej ważnym punktem w eliminacjach. Jego pobyt w Chinach był udany, lecz zdecydował się na powrót do ojczyzny. Wrócił do macierzystej Wisły Kraków. Wywołał skandal, przechodząc za 400 tys. euro do Legii Warszawa. Na mundial nie pojechał, teraz musi przekonać do siebie selekcjonera Jerzego Brzęczka.

8. Mateusz Zachara- Henan Jianye (2015-2016)- mecze i gole w Chinach- 25/5, mecze i gole w reprezentacji- 2/0

Były napastnik Górnika Zabrze trafił do Państwa Środka rok po Mączyńskim. Wszedł na szlak utarty przez Olisadebego i za 0,5 mln euro trafił do Henan Jianye. W chińskiej Ekstraklasie wytrzymał tylko sezon. W 23 ligowych spotkaniach strzelił 4 gole. Może mieć usprawiedliwienie, bo nie był podstawowym zawodnikiem HN. Wrócił do Polski i razem z Mączyńskim grali w Wiśle w sezonie 2016/17. Zachara drugi raz z rzędu nie przekroczył bariery czterech goli w lidze, pomimo rozegrania aż 27 spotkań. Odszedł do Tondeli, ale tam furory nie zrobił. Wiosnę spędził w beniaminku 1.ligi Rakowie Częstochowa, gdzie nie spełnia pokładanych w nim nadziei. Do tej pory w 6 meczach dla Rakowa ani razu nie trafił do siatki. Na boisku nie pojawił się od kwietnia.

9. Adrian Mierzejewski- Changchun Yatai (2018-), mecze i gole w Chinach- 1/0, mecze i gole w reprezentacji- 41/3

Najlepszy piłkarz zeszłego sezonu A-League ma prostą drogę do stania się gwiazdą także w Chinach. Mierzejewski wybrał wcześniejszą emeryturę i od paru lat podbija egzotyczne ligi. Po zdobyciu Bliskiego Wschodu i Antypodów, czas na podbój Wielkiego Muru. Za 1,1 mln euro trafił do siódmej drużyny zeszłego sezonu ligi chińskiej. Z CC Yatai ma umowę do końca 2019 roku. Z pewnością pomoże nowej drużynie w pójściu w górę tabeli. Po trzynastu kolejkach sezonu 2018 CC Yatai zajmuje 12.miejsce. Jest więc co poprawiać. Kto wie, może Mierzejewskiemu spokojną emeryturę zakłóci powołanie do reprezentacji?

Aż dziewięciu polskich piłkarzy przewinęło się przez Chiny. I nie byli to byle jacy zawodnicy. Bo wszyscy, oprócz Pawlaka mieli za sobą występy z orzełkiem na piersi. Choć do najlepszych piłkarzy, grających w Chinach sporo im brakuje, odcisnęli jakieś piętno na tej lidze, lecz przede wszystkim występowali w Państwie Środka zanim to się stało modne.


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze