Piłka nożna

Top 10 trenerów w dołku

Dawid Paluch @PawidDaluch

Fot: -, twitter.com

Tagi

Kariera szkoleniowca piłkarskiego to sinusoida. Raz jesteś na szczycie, by za chwilę być bez klubu. Życie trenera nie jest łatwe, a chwilę temu chwalony menadżer może nagle obniżyć loty. Poniżej przedstawiamy ranking trenerów, którzy zaliczyli w ostatnim czasie zjazd formy.

10. Jose Mourinho

Jeśli spojrzymy tylko na nazwę klubu, w którym Portugalczyk pracuje, czy zarobki (26 milionów euro według goal.com), umieszczenie Mourinho w tym rankingu wydaje się kuriozalne. Jeżeli jednak kojarzymy Jose z wygrywaniem, ta kandydatura wydaje się zasłużona. Manchester United ciągle nie może wrócić na ścieżkę sukcesów po odejściu na emeryturę Alexa Fergusona. The Special One miał za zadanie powiększyć gablotę z trofeami i przywrócić blask Czerwonym Diabłom. Tak się jednak nie stało, a United co roku przegrywa walkę o mistrzostwo Premier League. Portugalski szkoleniowiec właśnie zaczął trzeci rok pracy w Manchesterze. Dotychczas Mou wygrał EFL Cup i Ligę Europy w pierwszym sezonie. W drugim nie zdobył niczego. W lidze zajął najpierw 6. miejsce, a w sezonie 2017/18 2., choć do lokalnego rywala na finiszu rozgrywek United tracił 19 punktów. Teraz Mourinho rozpoczął sezon od wygranej w pierwszej kolejce i porażce w drugiej. Co rusz menadżer obwinia swoich zawodników o błędy, porażki i brak motywacji, ciągle wojuje z mediami, tylko sukcesów nie ma. Choć Portugalczyk na początku roku przedłużył umowę z Manchesterem do 2020 roku, co chwilę wraca temat jego zwolnienia.

9. Antonio Conte

Włoch wszedł szturmem w Premier League, odmienił grę Chelsea i zdobył mistrzostwo Anglii. W drugim sezonie PL go przeżuła i wypluła, a były już szkoleniowiec "The Blues" pozostaje bez klubu. Po latach sukcesów w Juventusie, Conte odszedł ze Starej Damy z powodu kłótni z kierownictwem. Później trenował jeszcze reprezentację Włoch, ale też odchodził w nie najlepszych relacjach z władzami. W klubie ze Stamford Bridge było podobnie. Włoski trener przyszedł, zrobił wynik, później pokłócił się z działaczami, piłkarzami i wszystkimi ludźmi wokół i odszedł. Nie najlepiej to o nim świadczy i może powstrzymać kolejnych pracodawców przed zatrudnieniem jego.

8. Carlo Ancelotti

Kolejny włoski menadżer w zestawieniu. Ancelotti od zawsze kojarzył się z trofeami, przyjacielskimi relacjami ze swoimi podopiecznymi i ładną grą swoich drużyn. Tak było aż do zwolnienia z Realu Madryt. Później Włoch wpadł w dołek, z którego dzisiaj próbuje wygrzebać się w Napoli. Carlito miał niemal rok przerwy od pracy po zwolnieniu z Bayernu. W klubie z Bawarii nikt za nim nie tęsknił, a wielu piłkarzy nawet go nie pożegnało. W niemieckim gigancie Ancelotti trenował ledwie przez nieco ponad rok. Teraz dostaje kolejną szansę od klubu, który ma walczyć o podium w Serie A. Napoli to nie ta sama półka, co Real czy Bayern, ale ciągle drużyna z mocnym składem i ciekawymi piłkarzami. Jeśli tam Włoch też zawiedzie, kolejnej szansy może nie być.

7. Claudio Ranieri

Zestawienie przejęli Włosi. Trudno jednak ich tu nie umieszczać, bowiem kilka lat temu zdominowali rynek menadżerów w Europie. Ranieri to trener, który ma na swoim koncie zaskakujące sukcesy, nigdzie jednak nie jest w stanie osiąść na dłużej. W ostatnich latach kojarzony głównie ze zdobyciem mistrzostwa Anglii w Leicester włoski szkoleniowiec pozostaje bez klubu. W poprzednim sezonie trenował FC Nantes, ale we francuskiej drużynie zawiódł. Po 10 miesiącach stracił pracę.

6. Laurent Blanc

Nie tylko Włosi tracą pracę. Blanc pozostaje bezrobotnym już od dwóch lat. Francuz ostatnio trenował PSG. W klubie ze stolicy Francji spędził trzy lata. W tym czasie zdobył 3 mistrzostwa ligi, ale nie zdołał odnieść sukcesu na arenie międzynarodowej. Wcześniej był szkoleniowcem reprezentacji Francji i Girondins Bordeaux. Po odejściu z Paryża, nie znalazł nigdzie zatrudnienia.

5. Marcelo Bielsa

W ciągu ostatnich trzech lat zasiadał na ławce trenerskiej w ledwie 55 meczach. 41 pojedynków w Olympique Marsylia, 0 w Lazio i 14 w Lille. Jak na trenera, którym inspirował się Guardiola, Pochettino czy Sampaoli, to niewiele. Bielsa znany jest z trudnego charakteru. W Marsylii walczył jedynie czwarte miejsce i sam zrezygnował po roku pracy. Po roku przerwy, 6. lipca podpisał kontrakt z Lazio Rzymem. Jednakże 8. kwietnia zerwał umowę i odszedł z drużyny. Argentyńczyk miał pretensje do działaczy, że są opieszali na rynku transferowym. Klub z wiecznego miasta groził pozwem na 50 milionów euro. Marcelo zrobił sobie kolejny rok przerwy. W maju 2017 roku podpisał dwuletnią umowę z Lille OSC. Szybko skłócił się z zawodnikami i jedenastu z nich powiedział, że mogą szukać nowego klubu. W listopadzie został zawieszony przez klub, a w grudniu rozwiązano z nim kontrakt. W czerwcu tego roku związał się z Leeds United, który występuje na drugim szczeblu rozgrywek w Anglii. 

4. Andre Villas-Boas

Kiedy Villas-Boas zdobył z FC Porto Ligę Europejską w 2011 roku, wróżono mu karierę podobną do Mourinho. Tych dwóch panów dużo łączy. Andre był przez siedem lat asystentem the Special One. Obaj pierwsze sukcesy na trenerskiej ławce odnosili w klubie z Porto. Jeden i drugi pracował też w Chelsea. Villas-Boas po sukcesie w LE przeniósł się właśnie do klubu z Londynu. Spędził tam ledwie kilka miesięcy, bowiem w trakcie sezonu został zwolniony. Po pobycie w "The Blues", przeniósł się do lokalnego rywala - Tottenhamu. Nie była to też długa kadencja. Po 18 miesiącach stracił pracę również tam. Znacznie lepiej radził sobie w Zenicie Sankt Petersburg, w którym trenował dwa i pół roku. W 2016 roku podpisał kontrakt z chińskim SIPG. W Chinach szkoleniowiec wytrwał aż 12 miesięcy, ale nie przedłużył po tym kontraktu. Od tamtego czasu pozostaje bez klubu.

3. David Moyes

Moyes to przypadek, któremu wielki klub zniszczył karierę. Przez lata szanowany i wielbiony przez kibiców Evertonu, przeniósł się do Manchesteru United. Miał zostać następcą Fergusona. Na stanowisku nie wytrwał nawet roku. Przed końcem sezonu został zwolniony. Następnie znalazł zatrudnienie w hiszpańskim Realu Sociedad. Po roku w trakcie sezonu znów był bezrobotny. Zrobił sobie rok przerwy. Moyes wreszcie znalazł zatrudnienie w Sunderlandzie i wydawało się, że to może być wreszcie praca dla niego: mniejszy, angielski klub, w którym można pracować spokojnie. Znana historia się powtórzyła: rok pracy i koniec. Sunderland spadł z Premier League. Anglik w poprzednim sezonie zdobył jeszcze posadę w West Hamie United, ale po 31 meczach znów jest bez klubu. David Moyes od odejścia z Evertonu nigdzie nie spędził nawet dwóch lat i co rusz zmienia kluby.

2. Frank de Boer

Jeszcze niedawno była moda na holenderskich szkoleniowców. Teraz nie ma wielu Holendrów w topowej piłce. Kluby zrażają się do zatrudniania menadżerów z kraju tulipanów między innymi przez de Boera. Frank dobrze sobie radził w amsterdamskim Ajaxie. Po niemal 6 latach pracy odszedł, by trenować w większym klubie. Jego usługami był zainteresowany Inter Mediolan. 9. sierpnia podpisał trzyletnią umowę, a 1. listopada już był bez pracy. Włoskim klubem opiekował się ledwie w 14. meczach. Gdy odchodził z mediolańskiego zespołu, Inter miał w dorobku 14 punktów i 13 straty do liderującego Juventusu. Rok później dostał jeszcze pracę w Crystal Palace. Umowę z angielskim klubem podpisał 1. lipca, a wyrzucony został już 11. września. W czterech meczach zdobył 0 punktów. Został najszybciej zwolnionym trenerem w historii Premier League. Od tamtego czasu pozostaje bez klubu.

1. Jorge Sampaoli

Mistrzostwa Świata w Brazylii odkryły kilku trenerskich bohaterów. Jednym z nich okazał się szkoleniowiec Chille, Jorge Samapoli. Uczeń i wyznawca Bielsy świetnie prowadził południowo-amerykańską drużynę, która okazała się rewelacją turnieju. Na stanowisku wytrwał jeszcze dwa lata. Po kłótniach z działaczami odszedł. Sampaoli przyjął pracę w Sevilli. W hiszpańskim klubie spędził rok, który andaluzyjscy kibice nie wspominają najlepiej. 1. czerwca 2017 roku objął kadrę Argentyny. Jego decyzje dla wielu kibiców i piłkarzy były niezrozumiałe, a z Albicelestes rozstał się po mundialu. Kadrę poprowadził w ledwie 15 meczach.

Jest jeszcze wielu trenerów, którzy w ostatnim czasie obniżyli loty. Na wspomnienie zasługują choćby Marcelo Lippi, Manuel Pellegrini, Arsene Wenger czy Rafa Benitez. Życie trenera nie jest łatwe i odbywa się od zwolnienia do zwolnienia. Być może za kilka lat trenerzy z powyższej listy znów będą na topie.


Dawid Paluch

@PawidDaluch

Wykształcony jako dziennikarz, na życie zarabia jako copywriter. Uwielbia pisać i kłócić się z innymi. Teraz we Wrocławiu, w przyszłości we Włoszech.

Komentarze